Technologie

Wykołować fotoradar

 Jest małe, poręczne, skuteczne i - co najważniejsze - w pełni legalne. Na polskim rynku pojawiło się urządzenie, które (posiłkując się systemem GPS) ostrzega kierowców przed policyjnymi radarami. Za korzystanie z tego przywileju trzeba jednak zapłacić.

RadarStop - bo taka jest nazwa akcesorium - automatycznie włącza się w momencie, gdy  samochód zaczyna ruszać i, dzięki wbudowanemu odbiornikowi GPS, ustala aktualną pozycję pojazdu. Gdy auto znajdzie się w odległości 500 metrów od fotoradaru, urządzenie ostrzega kierowcę komunikatem głosowym, dźwiękowym i świetlnym. Przyrząd ma wewnętrzną bazę ponad 1000 fotoradarów, a dzięki dołączonemu do zestawu kablowi USB, można pobrać z komputera podłączonego do Internetu aktualne informacje o miejscach zagrożenia, które sami kierowcy aktualizują na stronach producenta lub wysyłając SMS. Pamięć RadarStopu pozwala swojemu właścicielowi zapisać do 180 tysięcy różnych punktów na mapie kraju. Poza radarami mogą to być znane od lat dziury w jezdniach, niebezpieczne miejsca na drogach, czy chociażby godne zaufania stacje benzynowe.

Dużą zaletą jest również to, że urządzenie odbiera jedynie sygnał GPS i nie wysyła żadnych innych informacji. Dzięki temu nie zakłóca pracy urządzeń radiolokacyjnych i, w przeciwieństwie do podobnych produktów, może być sprzedawane oraz stosowane całkowicie legalnie.

 Niestety, producent nie informuje klientów o dość istotnym fakcie. Każdorazowa aktualizacja bazy fotoradarów jest płatna. Pobranie z serwisu najnowszych współrzędnych radarów stacjonarnych kosztuje 6,10zł, a radarów przenośnych 11zł. O ile fotoradary stacjonarne nieczęsto zmieniają miejsce swojej służby, to sprawa wygląda już nieco gorzej w przypadku urządzeń przenośnych. By RadarStop był w pełni skuteczny, taką bazę trzeba będzie aktualizować dość często, co podniesie koszty jego użytkowania.

Dla osób, które często jeżdżą w dłuższe trasy lub w nieznane miejsca, lepszym rozwiązaniem może więc okazać się  nawigacja satelitarna, która (z dodatkowym odbiornikiem GPS) działa w niemal każdym nowszym telefonie komórkowym. Takie rozwiązanie pozwoli w czasie rzeczywistym, korzystając z protokołu GPRS, pobrać najaktualniejsze dane z Internetu i poprowadzić kierowcę do celu, jednocześnie ostrzegając o pojawiających się na danej trasie radarach, korkach i remontach. Niestety, to rozwiązanie również kosztuje. Za jeden dzień korzystania z, na przykład,  najpopularniejszego w Polsce systemu NaviExpert będzie trzeba zapłacić 2zł oraz doliczyć do rachunku telefonicznego opłaty za przesyłanie danych pakietowych. Te, na szczęście, są dużo niższe niż można by się spodziewać.

RadarStop od 19 marca jest do kupienia w specjalistycznych sklepach w całej Polsce oraz na stronie www.swiatgps.pl

Cena: 299zł

Z systemu NaviExpert można skorzystać rejestrując się na stronie www.naviexpert.pl

Data: 2008-03-28
Ilość odsłon: 77
Autor: T.T.
Komentarze