Technologie

Wirtualni doradcy podbijają świat

 Pierwszy powstał w 2000 roku, stworzony przez niemiecką firmę Kiwi Logic. Cztery lata później na komercyjnym rynku było już ponad 120 podobnych wirtualnych postaci.

Linguboty – bo o nich mowa – to nowi, sztuczni pracownicy banków, koncernów, instytucji państwowych, muzeów i wielu innych ośrodków. Nigdy nie są zmęczeni, nie potrzebują snu, mogą pracować 24 godziny na dobę. Zawsze uprzejmi i pomocni, potrafią rozmawiać z setkami osób na raz i nigdy się nie denerwują. Jeśli informacje udzielane słownie nie wystarczają – linguboty potrafią wyszukiwać i otwierać odpowiednie strony internetowe, pokazywać zdjęcia i wykresy, prowadzić prezentację, a dzięki syntezatorom – mówić ludzkim głosem.

Linguboty są programami działającymi w Internecie. Zostały stworzone wyłącznie w celu komercyjnym. Jeden lingubot, udzielający informacji setce klientów na raz, potrafi zastąpić kilku pracowników call center i dzięki temu obniżyć choćby koszty zatrudnienia.

Podczas rozmowy z wirtualnymi agentami, można zauważyć spore zaawansowanie technologiczne naśladujące sztuczną inteligencję. Linguboty pamiętają swoich rozmówców (dzięki cookies). Mogą w ułamku sekundy odtworzyć i przypomnieć sobie całą poprzednią rozmowę z danym klientem, wszystkie pytania i odpowiedzi. Ponadto potrafią korzystać z wielu różnorodnych źródeł informacji: notowań giełdowych, serwisów pogodowych; są w stanie podać aktualną datę i porę roku. Jednak w zamierzeniu stworzone zostały przede wszystkim po to, by potencjalnemu klientowi udzielić jak najszerszych i najszybszych informacji dotyczących korporacji, którą reprezentują. Przedstawić najnowsze wiadomości, ofertę programową, plan rozwoju, kierownictwo, itd.

 Hubert, „pracujący” dla firmy ubezpieczeniowej Ergo Hestia, na słowa: „Chciałbym zostać waszym klientem.” zaproponował: „Czy w związku z tym chcesz, żebym przedstawił Ci naszą ofertę lub pomógł dobrać odpowiednie ubezpieczenie? A może chcesz zakończyć rozmowę na temat oferty i przejść do tematu likwidacji szkód?” Po odpowiedzi: „Chcę poznać waszą ofertę”, Hubert otworzył w przeglądarce odpowiednią stronę z kompletnymi informacjami dotyczącymi ubezpieczenia samochodu (w poprzedniej rozmowie został poinformowany, że właśnie taki rodzaj ubezpieczenia interesuje jego rozmówcę). Cały proces zajął kilka sekund i nic nie kosztował.

Firmy różnych branży, na całym świecie, coraz chętniej korzystają więc z usług wirtualnych, inteligentnych pracowników, którzy z dnia na dzień stają się lepszym rozwiązaniem niż "tradycyjni" pracownicy.

Poniżej kilka przykładów zastosowania lingubotów:

Fido - Robot prezentuje swoje możliwości - (Fido Interactive) http://www.fido.pl

Hubert - Doradca towarzystwa ubezpieczeniowego - (Ergo Hestia SA) http://www.hestia.pl

Sara - Doradca w portalu kasy chorych - (DVK Seguros) http://www.dvkseguros.com

Eve - Doradca w portalu dystrybutora energii - (YelloStrom) http://www.yellostrom.de

Tony - Bot udający premiera Wielkiej Brytanii - (MyLittleTony) http://www.mylittletony.com

Robert - Wirtualny przewodnik po muzeum - (Muzeum Techniki w Sztokholmie) http://www.tekniskamuseet.se/robotics/

Data: 2008-04-14
Ilość odsłon: 723
Autor: T.T.
Komentarze