Technologie

Program, który żyje

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że od kilku, a może nawet kilkunastu lat, Internet zamieszkują już inteligentne (na swój sposób) roboty, nazywane również botami i agentami.

Są to programy komputerowe działające samodzielnie. Wszystkie wyszukiwarki internetowe oparte są na agentach, które same segregują i klasyfikują masowo pojawiające się w sieci informacje. Pracują bez jakiejkolwiek interakcji z człowiekiem.

Takimi agentami są również programy filtrujące za nas pocztę, które
automatycznie „czytają” i odrzucają np. wiadomości zawierające treści
reklamowe. Boty potrafią monitorować to, co dzieje się w komputerze i w sieci oraz informować gdy wydarzy się coś interesującego (wymaga to
wcześniejszego zdefiniowania listy rzeczy „interesujących”).

Bardziej zaawansowane programy mogą, na przykład, robić za nas
zakupy. Co więcej, są w tym o wiele skuteczniejsze od człowieka. Firma
IBM stworzyła program do robienia zakupów na aukcjach internetowych,
który był w stanie sprawdzić wszystkie dostępne aukcje danej grupy
przedmiotów, aby wybrać najlepszą ofertę – analizując między innymi
funkcje danego przedmiotu, wybierając aukcję z najniższą ceną, itd. Gdy
twórcy połączyli ze sobą kilka podobnych agentów, okazało się, że grupa
taka, zarówno na zakupie jak i na sprzedaży, potrafiła zarobić dużo więcej
pieniędzy niż żywi, ludzcy handlowcy.

Inną dziedziną, w której z powodzeniem wykorzystywane są inteligentne programy, jest bezpieczeństwo w sieci. Zautomatyzowane agenty potrafią chronić komputer użytkownika o wiele lepiej niż on sam. Ochrona skomplikowanych sieci komputerowych przekracza już możliwości człowieka. Tu trzeba myśleć i działać błyskawicznie. Agent nie może czekać na kontakt z administratorem sieci i jego decyzję. Najczęściej byłaby spóźniona. Programy te potrafią więc porozumiewać się między sobą i działać w grupach. Śledzą dokładnie wszystko, co dzieje się w komputerze i w sieci. Przekazują sobie informacje o podejrzanych zdarzeniach i w razie potrzeby bezzwłocznie przystępują do działania. Gdy haker zniszczy jednego agenta, natychmiast pojawia się drugi i przejmuje jego zadania.

Obecnie trwają prace nad uporządkowaniem zasobów Internetowych w taki sposób, aby programy komputerowe mogły je przeczesywać i pochłaniać terabajty informacji zupełnie samodzielnie. Bez jakiejkolwiek ingerencji i nadzoru człowieka. Nie trudno sobie wyobrazić, do czego ten swoisty proces
„samodoskonalenia się” programów może doprowadzić.

Data: 2008-06-11
Ilość odsłon: 121
Autor: T.T.
Komentarze