Technologie

Elektroniczny pył w każdym domu

 Chciałbyś sobie kupić robota, ale obawiasz się, że nie będziesz miał go gdzie trzymać? Jest rozwiązanie. Naukowcy stworzyli niemal niewidzialne miniaturowe roboty, które potrafią poruszać się w powietrzu.

Kris Pister, z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley, razem z grupą naukowców jest właśnie w fazie udoskonalania swojego najnowszego dziecka - inteligentnego pyłu. Naukowcy skonstruowali urządzenia wielkości komara, które potrafią samodzielnie poruszać się w powietrzu i są zdolne do tworzenia między sobą sieci połączeń. W ten sposób mogą się komunikować i działać w grupie. Bez pomocy człowieka. Przykładowo, dostając polecenie przeszukania mieszkania, urządzenia ustalają ile pomieszczeń znajduje się w środku, a następnie dzielą się zadaniami, tak, by każde w tym samym czasie sprawdziło inny pokój. Miniroboty wyposażone w odpowiednie sensory, które można dowolnie konfigurować mają jednak nieograniczoną ilość zastosowań. Ich twórcy przedstawiają niektóre z nich:

1. Rozpylone na dziecięcym ubraniu, mogłyby monitorować miejsce pobytu i stan dziecka, podnosić alarm, gdy dziecko wydostanie się z łóżka, wdrapie na oparcie krzesła czy zacznie się dławić zabawką.

2. Zamiast korzystać z klawiatury, ludzie mogliby przykleić sobie do palców inteligentny pył i zamiast wciskania klawiszy, ruchem ręki włączać komputer.

3. Po posypaniu produktów żywnościowych inteligentnym pyłem wyposażonym w czujniki kwaśności i wilgoci, mogłyby monitorować zawartość i świeżość artykułów w lodówce.

4. Mechaniczne drobinki na ubraniu pracowników mogłyby sygnalizować systemowi klimatyzacji potrzebę podwyższenia lub obniżenia temperatury.

- W rezultacie, obecność tego pyłu zmieniłaby całe nasze otoczenie w jednego, niewidzialnego robota, nieustannie gotowego na ludzkie rozkazy – kończy Pister.

 Jak zwykle jednak, i tutaj istnieje pewne zagrożenie. Wystarczy zauważyć, że badania nad inteligentnym pyłem sponsoruje amerykańska Wojskowa Agencja Badawcza do Programów Specjalnych (DARPA). Nawet sam Pister przyznaje, że jego urządzenia mogą przynieść niepożądane rezultaty. Nie trudno sobie bowiem wyobrazić, że napełnienie świata małymi, niewidzialnymi robotami umożliwi śledzenie każdego, w każdym miejscu i o każdej porze. Twórcy produktu są jednak przekonani, że korzyści z tej techniki górują nad jej mankamentami.

Miniaturowe roboty mają pojawić się na rynku do końca 2010 roku. Cena jeszcze nie jest znana, choć ich twórcy zapewniają, że nie będzie ona wysoka.
Data: 2008-04-23
Ilość odsłon: 245
Autor: T.T.
Komentarze