Hobby

Wyścigi F1 w Polsce?

 Być może już za cztery lata Robert Kubica dostanie szansę zdobycia pierwszego miejsca w Grand Prix Polski Formuły 1. Władze Łodzi planują bowiem budowę toru wyścigowego.

Obiekt miałby powstać w okolicach Strykowa, u zbiegu autostrad A1 i A2. — Jest to doskonała lokalizacja, ponadto są tam idealne tereny, więc zainteresowanie inwestorów jest bardzo duże – mówi z-ca. prezydenta Łodzi Hanna Zdanowska. Po załatwieniu wszystkich formalności, budowa obiektu ma potrwać nie więcej niż 3 lata.

Koszt powstania toru oraz całej infrastruktury wynosi ok. 200 mln euro. Ponad połowę kosztów miałby pokryć prywatny inwestor, resztę natomiast sfinansowałoby miasto. – Takie inwestycje są dla nas opłacalne, bo zwracają się bardzo szybko, zazwyczaj po 7-10 latach – zapewnia pani prezydent, która spotkała się w tej sprawie z szefami Formuły 1.

 Szanse na to, że po torze pojadą bolidy takich sław jak Ferrari czy McLaren są duże. – Powoli rezygnuje się z wyścigów np. w Stanach Zjednoczonych, a tendencja kieruje się w stronę Chin, Rosji i całej Europy Wschodniej – mówi architekt Robert Młodziński, który, wspólnie z żoną, już w 2001 roku przygotował projekt budowy toru wyścigowego pod Łodzią.

Tym razem jednak osobą odpowiedzialną za powstanie obiektu ma być Hermann Tilke, znany niemiecki projektant, który finalizował budowę większości współczesnych torów. – Wybór niemieckiego konstruktora byłby gwarantem tego, że wszystkie najwyższe standardy Formuły 1 zostaną sprowadzone i do nas – wyjaśnia pani prezydent.

 Obiekt w Polsce ma być jednak konstruowany nie tylko z myślą o wyścigach F1. – To nie może być tor w Bahrajnie, wybudowany na środku pustyni, tylko po to, żeby ktoś sobie po nim przejechał raz w roku – tłumaczy Młodziński – by inwestycja się zwróciła, imprezy muszą się tu odbywać cały rok. Poza wyścigami F1, będzie więc można zobaczyć zmagania w Formule 2 i 3 oraz wyścigi motocyklowe. Prawdopodobnie powstanie tu też centrum motoryzacyjne, w którym będą organizowane, na przykład, międzynarodowe targi. – Poza tym, słyszałam, że Volvo poszukuje w Polsce obiektu do testowania swoich samochodów, więc pomysłów na wykorzystanie toru jest naprawdę sporo – cieszy się Hanna Zdanowska.

Pomimo sporego optymizmu, projekt ciągle jednak pozostaje w fazie pomysłu i wstępnych ustaleń. Nie ma więc co liczyć na to, że jego realizacja rozpocznie się w najbliższym czasie.

Data: 2008-04-07
Ilość odsłon: 47
Autor: T.T.
Komentarze