Od teraz możesz samodzielnie dodawać artykuły o swoich produktach do portalu DlaCiebie.pl. Kliknij w poniższy link, wypełnij, krótki formularz a Twoja publikacja niebawem pojawi się w naszym serwisie.
Kosmetyczkę znajdziemy w torebce każdej kobiety. Jest czymś więcej niż tylko jednym z akcesoriów - oddaje charakter, styl oraz gust właścicielki. Fortress, producent artykułów promocyjnych (Fortress Gifts), proponuje serie modnych i prawdziwie kobiecych kosmetyczek. Wzory wzbudzają zachwyt płci pięknej.
www.fortressgifts.pl
„Ooo” przesuwa kursor w lewo, „uuu” w prawo, „iii” w dół, „yyy” w górę, a „klik” powoduje uruchomienie aplikacji. Naukowcy z waszyngtońskiego uniwersytetu opracowali właśnie oprogramowanie, które rozpoznając dźwięki steruje komputerem.
Przenośny odtwarzacz blu-ray - najnowszy gadżet Funai, jest zarówno urządzeniem efektownym jak i w pełni funkcjonalnym. Coraz większa popularność filmów na blu-ray oraz kompaktowe wymiary urządzenia idą ze sobą w parze. Więc zabierz go na wakacje, na długi wyjazd służbowy czy jako atrakcję dla najmłodszych w długie świąteczne wyprawy.
Firma HEDY posiada bogatą i wyspecjalizowaną ofertę zasilaczy do komputerów. Zapraszamy do odwiedzin strony.
Sharkoon SATA Quickport DUO - pod taką nazwą kryje się zewnętrzna stacja dokująca, która potrafi obsługiwać dwa dyski twarde jednocześnie. Urządzenie przyda się każdemu, kto przechowuje filmy, muzykę lub inne dane multimedialne.

Czterokrotny wzrost parametrów transferu, większe pojemności dyskowe oraz więcej baz SQL w niektórych usługach, to zmiany w pakietach hostingowych wprowadzone przez home.pl. Wszystkie te korzystne dla Klientów zmiany nie wpłyną na ceny usług.
Firma HEDY posiada bogatą i |
Hobby
Islam wyznaje około miliarda osób, co już teraz stanowi 17% ludzkości, a według różnych badań, wierzących w Allaha przybywa średnio 3% rocznie. Więc może już najwyższy czas porzucić stereotypy jeszcze z czasów najazdów tatarskich, zainwestować w kurs arabskiego, dobrowolnie zmienić wyznanie i przeprowadzić się na Bliski Wschód.
Co trzeba wiedzieć na początek
Arabskie słowo „allah”, które wypowiedziane w tramwaju czy metrze budzi taką grozę, znaczy po prostu „bóg”. I według islamu, jest to dokładnie ten sam Bóg, co czczony w judaizmie i chrześcijaństwie poczciwy staruszek z siwą brodą. Samo słowo „islam” natomiast, nie jest synonimem Eboli czy AIDS, lecz po arabsku oznacza „poddanie się Bogu”.
A gdy już zdecydujesz się to zrobić, jako muzułmanin mieszkający na Bliskim Wschodzie, będziesz musiał odmawiać pięć razy dziennie modlitwę, w której potwierdzisz, że Allah jest jedynym Bogiem. Jeżeli zostałeś muzułmaninem ze względów czysto oportunistycznych, modlitwy zawsze będziesz mógł traktować jako pięć dodatkowych przerw w czasie pracy. Zresztą, i tak mogło być gorzej. Na początku Allah chciał żeby muzułmanie odmawiali modlitwę pięćdziesiąt razy dziennie. Jednak dobre anioły zabrały Mahometa do nieba i ten wynegocjował u Boga zmniejszenie liczby modlitw. Czytając Koran możesz znaleźć pewną sprzeczność, bo ten podaje, że powinieneś modlić się tylko trzy razy dziennie, ale nie daj się zwieść. Dawno, dawno temu Mahomet pokłócił się z Żydami, (którzy modlą się trzy razy dziennie). Żydzi nie chcieli uznać Mahometa za proroka, więc ten, lekko podenerwowany, zadysponował, że muzułmanie będą modlić się pięć razy dziennie. Bo są lepsi i koniec. Reasumując, do tej pory zyskałeś już pięć przerw obiadowych dziennie oraz poczucie wyższości nad żydami i katolikami, bo ci drudzy modlą się tylko rano i wieczorem.
Jeśli w mediach usłyszysz, że jesteś terrorystą i prowadzisz jakąś krucjatę przeciw zachodowi, nie przejmuj się. Ty będziesz wiedział, że fundamentaliści stanowią tylko 5-8% wyznawców twojej wiary. A terroryści to zaledwie 3-10% fundamentalistów. Jeśli w szkole nie miałeś problemów z matematyką, szybko wyliczysz, że bojownicy stanowią niecały 1% wyznawców islamu. Dla porównania, na Ligę Polskich Rodzin w przedostatnich wyborach do Sejmu, głosowało 8% wyborców, którzy podzieleni przez frekwencję dają niecałe 4% dorosłych Polaków. Możesz z tego wyciągnąć wniosek, że bardziej komfortowo jest jednak żyć wśród muzułmanów.
Jeśli jesteś szykanowany z powodów swojej wiary i chętnie dałbyś temu odpór, lecz zabrania ci tego twój Bóg – przeprowadź się i przejdź na islam. Jako muzułmanin będziesz mógł krzyknąć: „dżihad!” i unieszkodliwić wrogów parasolem, lub innym przedmiotem, który będziesz miał akurat pod ręką. Na przykład rakietą taktyczną ziemia-ziemia. Bo islam nie jest religią pacyfistyczną i dopuszcza działania zbrojne w słusznej sprawie. A taką jest samoobrona. I właściwie tylko samoobrona. Nie możesz jednak zapomnieć o pewnych regułach walki. Bo te zostały spisane już dawno temu i każdy muzułmanin musi ich przestrzegać. A mianowicie: żadnych kobiet i dzieci, ani starców i chorych. W ramach odwetu nie będziesz też mógł zniszczyć nieprzyjacielowi ekspresu do kawy, bo zabronione jest pozbawianie wroga środków do życia. Jeśli przeciwnik schowa się w kaplicy – odpuść. Nie wolno niszczyć miejsc kultu. W każdym innym przypadku – atakuj śmiało. A jeśli tak się złoży, że będziesz akurat przywódcą jakiejś społeczności muzułmańskiej (choćby osiedlowej), to możesz wezwać do współpracy swoich braci. Dżihad nie jest bowiem obowiązkiem indywidualnym, lecz wysiłkiem całej wspólnoty. Reasumując, zyskałeś zaplecze miliarda osób, które w obronie wiary, skoczą za tobą w ogień. Nawet ludzie Don Corleone nie mieli takiej siły.
Wyjechałem do krajów arabskich, co dalej?
Teraz dopiero zacznie się prawdziwe życie. Już nigdy więcej nie będzie cię bolała głowa, zawsze będziesz pamiętał co wydarzyło się poprzedniego wieczora i co najważniejsze – koniec z kacem. W krajach arabskich obowiązuje bowiem całkowity zakaz spożywania alkoholu. Jeśli jednak będziesz cierpliwym muzułmaninem, Allah ci to wynagrodzi - napijesz się w raju. I to całkiem za darmo.
Zniknie też kac moralny, bo już nigdy nie będziesz musiał zdradzać swojej żony. W islamie jest to kategorycznie zabronione. Jeśli jednak twoje zachcianki seksualne przewyższają możliwości współmałżonki, nie martw się. Tutaj możesz mieć kilka żon. I do obowiązków każdej z nich należy zaspokajanie potrzeb seksualnych męża. A jeśli któraś będzie permanentnie odmawiać, Koran pozwala dać jej klapsa. A nawet dwa, żeby tylko nie było widać obrażeń.
Kobiety jednak nie są traktowane tak źle, jak powszechnie uważa się to na Zachodzie. Więc jeśli jesteś damą, bez większych obaw również możesz przejść na islam. Zwolni cię to, na przykład, z obowiązku pracy. Muzułmanie mają za zadanie utrzymywać muzułmanki na poziomie przynajmniej równym statusowi życia, jaki kobieta miała w rodzinnym domu. Jako muzułmanka, jeśli zechcesz, będziesz jednak mogła pracować, a całą wypłatę zachować tylko dla siebie. Nie będziesz bowiem miała obowiązku dokładania pieniędzy na wydatki domowe, jedzenie, ubrania, itd., bo to należeć będzie do zadań twojego męża. Męża, któremu islam nakazuje wspierać cię i opiekować się tobą. A jeśli jesteś ambitna, wcale nie musisz być kurą domową, bo twoja nowa religia, wbrew pozorom, wysoko ceni wykształcenie i mądrość. Dla udowodnienia, że islam nie postrzega kobiety gorzej od mężczyzny można przytoczyć starą jak świat historię Adama i Ewy. Według doktryny muzułmańskiej oboje oni popełnili grzech wspólnie, podczas gdy inne religie całą winę zrzucają tylko na Ewę.
Ale ja jestem liberałem…
Przechodząc na islam i mieszkając na Bliskim Wschodzie, szybko zmienisz zdanie. Jeśli zechcesz otworzyć swój własny biznes nie posiadając żadnych funduszy – nic prostszego. Zaciągając kredyt, nie będziesz musiał martwić się o odsetki i powodzenie inwestycji. Jeśli biznes nie wypali, nic się nie stanie. Kredytu nie będziesz musiał spłacać. Lichwa, czyli pożyczanie pieniędzy na procent, jest w islamie zakazana. Banki muzułmańskie działają więc inaczej niż banki zachodnie. Stają się wspólnikiem klienta w interesie. Ponoszą tym samym duże ryzyko strat, ale jeśli inwestycja się powiedzie, zyski dzielone są między obie strony odpowiednio do wkładu. Wynika to z ideologii, według której inwestycje muszą być dobrem społecznym i nieść obopólne korzyści. Muzułmańskie instytucje finansowe starają się nie pogłębiać przepaści między bogatymi i biednymi; próbują niedopuścić do koncentracji kapitału w rękach niewielkiej grupy ludzi, co w konsekwencji może doprowadzić do przejęcia przez nich władzy. Banki muzułmańskie nie wydają też kart kredytowych. A to wreszcie pozwoli ci spokojnie zasnąć i zamiast koszmarów o saldach i debetach, śnić o Allahu.
Jeśli jesteś natomiast jednym z tych liberałów, którzy są bardziej niż bardzo tolerancyjni, w krajach muzułmańskich poczujesz się jak w Holandii. Tu nikogo nie dziwi widok ściskających i całujących się mężczyzn na ulicy. Swojego przyjaciela możesz objąć, pogłaskać i chodzić z nim za rękę.
Jeśli jednak jesteś konserwatystą, to islam jest również dla ciebie. Bo całowanie i ściskanie się mężczyzn nie wynika z tego o czym myślisz. W kulturze muzułmańskiej jest po prostu mniejszy dystans między kontaktującymi się osobami. A sam homoseksualizm jest grzechem i podlega karze. Tak więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.