Hobby

Dekalog giełdowy

Oto zbiór przykazań dla osób, które planują inwestycje giełdowe. Nie są to wytyczne finansistów i analityków. Raczej garść prawd życiowych zebranych przez starych wyjadaczy, którzy „z pokolenia na pokolenie” przekazują je sobie. Taki zbiór zasad dla nie-zawodowców. Wierzyć, nie wierzyć; stosować czy nie stosować – przeczytać warto.

  1. „Większość nigdy nie ma racji”. Kupuj, gdy wszyscy sprzedają; sprzedawaj, gdy kupują. Największe zyski dają inwestycje poczynione w dołku bessy, gdy pesymizm jest największy. Tak jak wiosną 2003 r., kiedy trwała wojna w Iraku.
  2. „KISS!” To nie rada w stylu „pocałuj…” Jest to skrót popularny w londyńskim City „Keep it simple stupid”, co oznacza „Nie kombinuj, durniu”. Nie ma sensu wnikać w matematyczne wzory i dzielić włosa na czworo. Jak zaczyna się hossa – kupować. Jak bessa – sprzedawać.
  3. „Nie pakuj wszystkich jaj do jednego koszyka”. W języku finansów ta rada to dywersyfikacja portfela. Dziel pieniądze np. między akcje różnych spółek, a zmniejszysz ryzyko utraty wszystkich swoich pieniędzy.
  4. „Kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Kursy akcji są wrażliwe na sensacje, plotki, nieoficjalne newsy. Jeśli inwestorzy spekulują, że spółka ogłosi dobre wyniki, to kupują akcje dużo wcześniej, niż spółka poda raport. Gdy raport już jest, to nawet jeśli wyniki są bliskie oczekiwań, akcje często tanieją, bo ten fakt znają już wszyscy.
  5. „Nie łap spadającego noża”. Czyli – nie kupuj gwałtownie taniejących akcji. Często inwestorzy, widząc, że akcje poleciały np. o 10 %, natychmiast je kupują. A potem patrzą, jak cena spada, spada, spada…
  6. „Nawet zdechły koń się odbije, je go zrzucić z Empire State Building”. Na giełdzie to oznacza, że chwilowo może podrożeć każda, nawet najgorsza spółka. Często próbują to wykorzystać rasowi spekulanci, licząc na to, ze kupione w dołku akcje odsprzedają drożej innym inwestorom przyciągniętym chwilowym odbiciem kursu.
  7. „Jeśli żadna dobra informacja nie podbija kursu, to każda zła go pogrąży”. Znak, ze akcje są przewartościowane, bessa za pasem. Bo jeśli inwestorzy nie reagują zakupami akcji na dobre wiadomości, np. o większym zysku spółki, to znaczy, że wyłącznie interesuje ich sprzedaż akcji. Maksyma odwrotna „Jeśli żadna zła informacja nie dołuje kursu, to każda dobra go podniesie” – jest sygnałem do zakupów.
  8. „Trend is your friend” – trend to twój przyjaciel. Jak akcje spółki drożeją, w głowie inwestora rodzi się pytanie: jak długo to potrwa? Sprzedawać z zyskiem 10 %, 100 %, a może 1000 %? Nie pytaj. Trzymaj się trendu, choćby cena przebijała kosmiczne pułapy. Silny trend wzrostowy może trwać latami, przerywany korektami. Na samym szczycie mało kto potrafi sprzedać. Ale załamanie trendu wzrostowego będzie dobrze widoczne. Wyśrubowane akcje idą w dół, nawet gdy spółka ma dobre wyniki. Jak trend się załamie, można sprzedać papiery z np. 20-30 % stratą do szczytu, ale w zapasie często ma się nawet setki procent zysku.
  9. „Sell In May and go awal” – latem inwestorzy zwykle jadą na wakacje. Obroty są niskie, zmiany cen niewielkie, wykres indeksu płaski. Dlatego lepiej w maju sprzedać papiery i wrócić na rynek we wrześniu, gdy wypoczęte rekiny znów rzucą się wir inwestycji.
  10. „Greed is good” – czyli chciwość jest dobra. Słynny aforyzm Gordona Gekko z filmu „Wall Street”. W przemówieniu do akcjonariuszy firmy Teldar, okrzykniętym później kwintesencją niemoralnej Ameryki lat 80., Gekko mówił: „Chciwość się sprawdza. Chciwość pomaga. Chciwość przechodzi do sedna sprawy i uwalnia ducha. Chciwość na pieniądze, na życie, na miłość, na wiedzę. Dzięki chciwości mamy postęp ludzkości. Dzięki  chciwości uratujemy nie tylko Teldar, ale także tę drugą kulejącą firmę – Amerykę.”
Data: 2008-03-30
Ilość odsłon: 38
Autor: T.T.
Komentarze