Dom i Ogród

Nowoczesne metody ogrzewania domów

Już w tym roku będziemy płacić dużo wyższe rachunki za ogrzewanie. Elektrownie i dostawcy gazu zapowiedzieli podwyżki cen energii elektrycznej i gazu ziemnego. Ale to nie koniec. Zdaniem Radosława Dudzińskiego, eksperta AT Kearney, w drugiej połowie roku możemy spodziewać się wzrostu cen gazu o kolejne 8-9 %. Dalsza przyszłość również nie wygląda różowo.

Stawki za ciepło i energię w kolejnych latach będą rosnąć o co najmniej 5-8 % rocznie. Drożejąca ropa ciągnie za sobą ceny gazu i oleju opałowego. Prąd jest coraz droższy, bo elektrownie muszą się modernizować i przestrzegać coraz bardziej rygorystycznych norm emisji dwutlenku węgla. Ci, którzy budują lub chcą budować własny dom, mogą ustrzec się horrendalnie wysokich rachunków. Przede wszystkim należy zadbać o to, aby dom był energooszczędny. Tylko dzięki docieplaniu ścian i dachu można płacić nawet o 40 % niższe rachunki za ogrzewanie.

- Nie należy oszczędzać na izolacji dachu, ścian oraz zakupie odpowiednich okien i drzwi. Przez nie ucieka najwięcej ciepła – mówi Marek Sośniak, właściciel pracowni architektonicznej SDA.

Zdaniem specjalistów przyszłością są tzw. Domy pasywne. Mają tak dobrą termoizolację, że od ogrzania wystarczy jedynie ciepło słoneczne oraz to wytwarzane przez mieszkańców i urządzenia gospodarstwa domowego. Taki dom zużywa nawet pięciokrotnie mniej energii niż zwykłe domy. W Polsce takich budynków jest niewiele, bo ich budowa jest o 20-25 % droższa niż zwykłego domu. Jednak biorąc pod uwagę rosnące ceny nośników energii, mieszkanie w domu pasywnym będzie się coraz bardziej opłacać.

Podobnie jak inwestycja w alternatywne instalacje grzewcze. Obecnie w Polsce najbardziej popularne są kotły olejowe, gazowe i elektryczne. Takie, które za kilka lat będą zużywać najdroższy rodzaj energii.

- Warto zainwestować wiecej pieniędzy w zaopatrzenie domu w kilka różnych instalacji i urządzeń grzewczych, które będą ze sobą współdziałały – mowi Marek Maszner, ekspert Muratorplus.pl.

Można np. połączyć kolektory solarne, kominek z płaszczem wodnym i ogrzewaniem elektrycznym. Kominek z płaszczem wodnym może ogrzać dom o powierzchni 350 mkw. Drewno jest tanie, a jednorazowa partia wrzucona do kominka wystarcza na kilkanaście godzin palenia. Oprócz kominka w domu powinna być także inna instalacja , np. grzałka elektryczna. To na wypadek mroźnych zim, bo wiosną i jesienią kominek w zupełności wystarcza.

Kolektory słoneczne służą głównie do podgrzewania wody. Są w stanie pokryć w całości 40 % rocznego zapotrzebowania 5-7 osobowej rodziny na energię i ciepłą wodę. Działanie kolektorów polega na tym, że ogrzewają wodę wspólnie z instalacją centralnego ogrzewania, czyli kotłem grzewczym. Dzięki kolektorom można zmniejszyć roczne rachunki za ciepło nawet o kilkadziesiąt procent, bo energia słoneczna nic nie kosztuje.

Jeśli jeszcze bardziej chcemy zmniejszyć rachunki za ogrzewanie, możemy zainstalować kolektory i zamiast kotła elektrycznego czy olejowego, kocioł na tzw. Ekogroszek – produkowany z miału węglowego granulat. Ogrzewanie domu ekogroszkiem kosztuje dwa razy mniej niż gazem i nawet trzy razy mniej niż prądem. Obecnie za tonę trzeba zapłacić 500 zł., czyli o połowę mniej niż parę lat temu. Jego ceny będą w przyszłości rosły dużo wolniej niż koszty prądu czy gazu. Poza tym można zmniejszyć koszty jego zakupu, robiąc zapasy latem. Wtedy – ze względu na niewielki popyt – jego ceny są niższe.

Eksperci podkreślają, że najtańszą energię można uzyskać, inwestując w tzw. Pompę cieplną. Zupełnie samodzielnie ogrzewa ona dom i wodę. Nie potrzebuje wsparcia kolektorów, kotłów czy innych instalacji. Pompa cieplna ciepło wydobywa z ziemi, wody gruntowej, powietrza. Ta energia wystarcza do ogrzania domu. Na razie na zakup takich pomp decyduje się niewielka liczba Polaków, ponieważ są one drogie. Ich ceny plasują się na poziomie 50 tys. zł. Jednak ogrzanie domu o pow. 120 mkw. Pompą kosztuje mało, rocznie ok. 500 zł. Za ogrzewanie domu prądem czy propanem trzeba by zapłacić ok. 4 tys. zł. a olejem opałowym ok. 3 tys. Za kilka lat będzie i kilkaset złotych drożej, dlatego tradycyjne kotły gazowe czy olejowe już niedługo zaczną odchodzić do lamusa.

Data: 2008-04-19
Ilość odsłon: 3 922
Autor: T.T.
Średnia ocena: 4,57
Komentarze