Od teraz możesz samodzielnie dodawać artykuły o swoich produktach do portalu DlaCiebie.pl. Kliknij w poniższy link, wypełnij, krótki formularz a Twoja publikacja niebawem pojawi się w naszym serwisie.
Kosmetyczkę znajdziemy w torebce każdej kobiety. Jest czymś więcej niż tylko jednym z akcesoriów - oddaje charakter, styl oraz gust właścicielki. Fortress, producent artykułów promocyjnych (Fortress Gifts), proponuje serie modnych i prawdziwie kobiecych kosmetyczek. Wzory wzbudzają zachwyt płci pięknej.
www.fortressgifts.pl
„Ooo” przesuwa kursor w lewo, „uuu” w prawo, „iii” w dół, „yyy” w górę, a „klik” powoduje uruchomienie aplikacji. Naukowcy z waszyngtońskiego uniwersytetu opracowali właśnie oprogramowanie, które rozpoznając dźwięki steruje komputerem.
Przenośny odtwarzacz blu-ray - najnowszy gadżet Funai, jest zarówno urządzeniem efektownym jak i w pełni funkcjonalnym. Coraz większa popularność filmów na blu-ray oraz kompaktowe wymiary urządzenia idą ze sobą w parze. Więc zabierz go na wakacje, na długi wyjazd służbowy czy jako atrakcję dla najmłodszych w długie świąteczne wyprawy.
Firma HEDY posiada bogatą i wyspecjalizowaną ofertę zasilaczy do komputerów. Zapraszamy do odwiedzin strony.
Sharkoon SATA Quickport DUO - pod taką nazwą kryje się zewnętrzna stacja dokująca, która potrafi obsługiwać dwa dyski twarde jednocześnie. Urządzenie przyda się każdemu, kto przechowuje filmy, muzykę lub inne dane multimedialne.

Czterokrotny wzrost parametrów transferu, większe pojemności dyskowe oraz więcej baz SQL w niektórych usługach, to zmiany w pakietach hostingowych wprowadzone przez home.pl. Wszystkie te korzystne dla Klientów zmiany nie wpłyną na ceny usług.
Firma HEDY posiada bogatą i |
Dla zmysłów
Do księgarń trafiła ilustrowana książka dla dzieci, w której Aleksander Kwaśniewski występuje jako tłusty świniak nie stroniący od wódki. Lech Wałęsa to baran i prostak, a jedyne moralne i etyczne ugrupowanie to moherowe zaplecze ojca Rydzyka.
Mogło by się wydawać, że z braci Kaczyńskich śmieją się już wszyscy i dodatkowe źródło drwin nie jest im potrzebne. Nic bardziej mylnego. Polski Ruch Uwłaszczeniowy, popierający w wyborach Lecha Kaczyńskiego, wydał książeczkę autorstwa bajkopisarza Cezarego Piotra Tarkowskiego, która ma wyjaśnić młodszym czytelnikom „Jak to było na wyborach”.
A według autora było tak: Po zgniłym okresie komunizmu przyszedł prosty baran, który objął władzę tylko po to, żeby zaraz oddać ją Żydom. Po Żydach przyszedł tłusty, pijany świniak, który, w stanie wskazującym, odznaczył orderem Jacka Kuronia i odszedł w zapomnienie. Świnie żarły ile wlezie, a kraj upadał. Aż wreszcie nadeszło wybawienie narodu polskiego i na horyzoncie pojawiły się dwa zacne kaczory. Jeden to uczony profesor, a drugi - nie. Ni stąd ni zowąd pojawił się też żuraw z Rydzykowa, który rozkazał kaczorom śpiewać. Ci więc posłusznie zaśpiewali, a szło to mniej więcej tak: „Kwa, kwa, kwa, wartko płynie piosnka ta. Kwa, kwa, kwa (...)” i tak dalej. Następnie kacza partia wygrała wybory, bo poparł ją Bóg. Chwilę później, na premiera wybrała gąsiora z Gorzowa, którego, w zamian za paliwa dla rolników i becikowe dla matek, poparli indor z bocianem. Przed wyborami prezydenckimi kłamliwa prasa przedstawiała kłamliwe sondaże, ale dzielny bulterier wygrzebał niemieckie papiery poniewierając dziadka grzechotnika i tym samym, przy pomocy Boga, doprowadził do zwycięstwa drugiego z mężnych kaczorków. Uradowany drób wziął się za naprawę służby zdrowia, likwidację bezrobocia i budowę autostrad.
Wydawca książkę określa „szczególnie wyrafinowanym intelektualnie dowcipem”, który ma być wkładem w „rozbudzenie dowcipnego życia narodu”. Na próżno jednak szukać w niej wyrafinowania, a tym bardziej intelektualnego dowcipu. Przedstawianie byłych prezydentów w charakterze tłustych świniaków i baranów jest po prostu niesmaczne, a nie intelektualnie śmieszne. Lektura przypomina wiersze pochwalne pisane na cześć Stalina, ale to prawdopodobnie nie przeszkodzi jej w zostaniu bestsellerem, goszczącym w każdym prawdziwie polskim i katolickim domu. Czytana do snu dzieciom, pozwoli od najmłodszych lat wpajać brzdącom jedyną słuszną ideę. Z błotem wypada też zmieszać Jacka Kuronia, bo tak wypada. Jak w większości dzieł polskich myślicieli prawicowych i tutaj nie mogło zabraknąć nutki antysemityzmu. Autor po siedemnastu latach, w dalszym ciągu winnych wszechobecnego chaosu szuka w Izraelu.
Każdy homo sapiens, po lekturze tego agitacyjnego bełkotu, zaśmieje się cynicznie i wyrzuci książkę do kosza. Jednak problem polega na tym, że pseudo-literackie wypociny autora nie są skierowane do rozumnego czytelnika. A jak słusznie zauważył kiedyś Jacek Kurski: „Ciemny lud wszystko kupi”.