Od teraz możesz samodzielnie dodawać artykuły o swoich produktach do portalu DlaCiebie.pl. Kliknij w poniższy link, wypełnij, krótki formularz a Twoja publikacja niebawem pojawi się w naszym serwisie.
Kosmetyczkę znajdziemy w torebce każdej kobiety. Jest czymś więcej niż tylko jednym z akcesoriów - oddaje charakter, styl oraz gust właścicielki. Fortress, producent artykułów promocyjnych (Fortress Gifts), proponuje serie modnych i prawdziwie kobiecych kosmetyczek. Wzory wzbudzają zachwyt płci pięknej.
www.fortressgifts.pl
„Ooo” przesuwa kursor w lewo, „uuu” w prawo, „iii” w dół, „yyy” w górę, a „klik” powoduje uruchomienie aplikacji. Naukowcy z waszyngtońskiego uniwersytetu opracowali właśnie oprogramowanie, które rozpoznając dźwięki steruje komputerem.
Przenośny odtwarzacz blu-ray - najnowszy gadżet Funai, jest zarówno urządzeniem efektownym jak i w pełni funkcjonalnym. Coraz większa popularność filmów na blu-ray oraz kompaktowe wymiary urządzenia idą ze sobą w parze. Więc zabierz go na wakacje, na długi wyjazd służbowy czy jako atrakcję dla najmłodszych w długie świąteczne wyprawy.
Firma HEDY posiada bogatą i wyspecjalizowaną ofertę zasilaczy do komputerów. Zapraszamy do odwiedzin strony.
Sharkoon SATA Quickport DUO - pod taką nazwą kryje się zewnętrzna stacja dokująca, która potrafi obsługiwać dwa dyski twarde jednocześnie. Urządzenie przyda się każdemu, kto przechowuje filmy, muzykę lub inne dane multimedialne.

Czterokrotny wzrost parametrów transferu, większe pojemności dyskowe oraz więcej baz SQL w niektórych usługach, to zmiany w pakietach hostingowych wprowadzone przez home.pl. Wszystkie te korzystne dla Klientów zmiany nie wpłyną na ceny usług.
Firma HEDY posiada bogatą i |
Dla zmysłów
Nowojorskie gazety swojego czasu donosiły o skrzydlatej formie szybującej 300 metrów nad Brooklynem. Reporterom New York Timesa świadkowie mówili, że postać miała kształt człowieka i „okrutny” wyraz twarzy. Dziś wytłumaczenie byłoby proste – Batman. Ale ponad 100 lat temu wierzono, że mógł to być anioł lub – co gorsza – diabeł.
Teraz żyjemy w XXI wieku, mamy komputery, naukowców i MTV. Kochamy „Diablo” Włodarczyka i oglądamy „Aniołki Charliego”. Słuchamy płyty „Demonologic” i narzekamy na kiczowatość „Angel”. Jemy diabelską pizzę i popijamy anielskim płynem. Ale w demony, diabły i anioły wielu ciągle nie chce uwierzyć.
Oni są wśród nas
Marcin Meller, redaktor naczelny Playboya, w żadne bóstwa nie wierzy. Czy tego chce, czy nie, można mu jednak udowodnić, że jest ucieleśnieniem samego Asmodeusza. Bojową misją tego ducha, znanego głównie z Księgi Tobiasza, jest bowiem rozbudzanie pokus cielesnych. Demonolodzy chrześcijańscy uważają, że Asmodeusz jest panem pożądania, stworzonym do królowania nad wszystkimi rozpustnikami. Niektórzy twierdzą, że w listopadzie demon jest najpotężniejszy, a jego działania znacznie się nasilają. Być może ma to jakiś związek z reklamami, które miesiąc temu zachęcały do kupienia Playboya, kusząc dołączaną do gazety płytą DVD. Według innych demonologów, Asmodeusz ma pod swoją komendą 72 legiony i jest królem piekła. Nie do końca wiadomo ilu dziennikarzy pracuje w Playboyu, ale przyznać trzeba, że Meller jest obecnie niekwestionowanym królem piekielnie gorącej polskiej prasy rozbieranej.
Gdy zbuntowany przeciw Bogu anioł Lucyfer sprzeciwił się stworzeniu kobiety, automatycznie przestał być aniołem. Został strącony do piekieł i stał się ich władcą, księciem ciemności, szatanem, przeklętym po wsze czasy przywódcą hord piekielnych. Podobne losy spotkały Krystiana Legierskiego, obrońcę praw mniejszości seksualnych i właściciela klubu Le Madame. Według tradycji, przed upadkiem do piekieł, Lucyfer zasiadał po lewicy Boga. Legierski do prawicy również nie należał. Lucyfer przegrał walkę o tron z archaniołem Michałem i oddelegowany był do piekła, którego został panem. Legierski przegrał walkę o klub Le Madame z Urzędem Miasta i też został oddelegowany. Dziś obaj mają się dobrze. Jeden w piekle, którego jest królem, a drugi w lokalach, których jest współwłaścicielem.
Ciekawą postacią była bogini miłości i zmysłowości Isztar. Królowa niebios z mitologii sumeryjskiej. Jej opisy przypominają nieco aktualnie panującą Dorotę Rabczewską. Szerzej znaną jako Doda Elektroda, która po wstąpieniu do MENSY woli jednak przydomek Doda Mensoda. Isztar, podobnie zresztą jak pani Rabczewska, niejedno miała wcielenie. Pomimo swojej cielesności i seksualności była też zabójczą jak Corhydron boginią wojny i skuteczną jak minister Ziobro królową zemsty. Jej zwierzęciem był lew. Mitologia nie podaje jednak w której grał drużynie.
Dowodów na to, że uosobienia aniołów i diabłów żyją obecnie jest więcej. Apokalipsa św. Jana opisuje na przykład anioła zagłady i przepaści, który niczym łódzki sanitariusz wyłania się z otchłani jako książe czeluści piekielnych. Nazwano go później Abadonnem, co po hebrajsku znaczy „niszczyciel”. Inni mogliby wspomnieć o Nelchaelu, aniele nauczającym fizyki. Kiedyś był na samym szczycie i zasiadał w Chórze Tronów, niestety upadł i stracił swoją funkcję. Chociaż są tacy, którzy wierzą, że jeszcze się odrodzi.
Jak zostać diabłem?
Żeby przybrać zaszczytny przydomek księcia ciemności, trzeba najpierw być aniołem. Bezcielesnym, posłusznym i oddanym sługą bożym. Biblia mówi, że aniołowie zostali stworzeni by pomagać ludziom, więc jeśli urodziłeś się jako człowiek, masz marne szanse na zostanie diabłem. Nawet, jeśli nazywasz się Jerzy Urban. Załóżmy jednak, że jesteś aniołem. Są przynajmniej dwa sposoby by przejść tą specyficzną metamorfozę i zostać okrzyknięty demonem.
Sposób pierwszy wywodzi się z tekstów Starego Testamentu oraz wojny w Wietnamie. Bóg wysłał grupę aniołów na ziemię żeby ci pomogli utworzyć Eden. Oni jednak, podobnie jak amerykańscy żołnierze, na drugi plan odsunęli rozkazy. Czas umilali sobie flirtem z kobietami, wyjawianiem tajemnic służbowych i robieniem wielu innych rzeczy, których robić nie powinni. W efekcie flirtów narodziły się dzieci, które nie powinny się narodzić. Bóg się rozgniewał i wygnał z nieba anioły. A żołnierze wrócili do domu. Od tej pory i jedni i drudzy uważani byli za diabły.
Sposób drugi jest nieco prostszy niż wyjazd na wojnę do Wietnamu. Według tej wersji, gdy Bóg stworzył z popiołu pierwszego człowieka i dał mu wolną wolę, aniołowie się wściekli. Byli zazdrośni o Adama, tak jak małe dziecko zazdrosne jest o braciszka, który właśnie się urodził. Lucyfer zebrał więc grupę buntowników i postanowił zabić człowieka, łudząc się, że po tym Bóg dalej całą swą miłość pokładał będzie w aniołach. Bójka trwała 220 lat. Buntownicy ostatecznie przegrali z lojalnymi sługami bożymi i zostali strąceni do piekła, stając się diabłami.
Uwierz w ducha
Wiara w demony umiera. Gdy wieśniacy znajdowali w lesie poszarpane ludzkie ciało, wierzyli, że zrobiła to Strzyga. Prasłowiański demon o dwóch duszach, dwóch sercach i podwójnych zębach. Gdy pierwsza jej dusza ginęła, druga, żeby przetrwać, musiała polować. Strzyga wysysała krew i wyżerała wnętrzności. Gdy mężczyzna tonął w rzece lub jeziorze, mówiło się, że zabiły go Rusałki. Boginie wody z mitologii słowiańskiej, które wabiły mężczyzn śpiewem. Południca, według słowiańskich wierzeń, zabijała wszystkich, którzy w południe pracowali na polu w pełnym słońcu. Czasem demon zadowalał się zesłaniem na ofiarę bólu głowy lub pozbawieniem przytomności.
Dzisiaj takie przypadki można wytłumaczyć atakiem dzikich zwierząt, brakiem wyobraźni nad wodą i zwykłym udarem słonecznym. Tylko skąd pewność, że przyczyny te nie są wywołane przez istoty trzecie.