Dla dzieci

Przewodnik po grach rodzinnych

Czasami chcemy spędzić popołunie i wieczór w gronie rodzinnym – z dziećmi, współmałżonkiem. Nie zawsze mamy pomysł jak ten czas zagospodarować. Przedstawiamy krótki przewodnik, zachęcając jednocześnie do własnych poszukiwań. Chociaż odwieczne warcaby i chińczyk to ciągle pewniaki, wybór gier dla dzieci w każdym wieku jest teraz ogromny.

Dlaczego granie jest ważne?

Warto podkreślić dwa podstawowe słowa: zasady gry. Podporządkowują się im wszyscy, pewnych rzeczy robić nie wolno, obowiązuje kolejność, no i raz się wygrywa, a innym razem niestety nie... Przecież tego właśnie chcemy nauczyć nasze dzieci: umiejętność przegrywania to wielka sztuka, a jej osiągnięcie stanowi ważny etap rozwoju. Nie oczekujcie tego od razu od swoich kilkulatków, nie dziwcie się i nie denerwujcie, że przegrana wywołuje łzy. Trenujcie! Nawyk spędzania czasu na interesujących grach pomoże dzieciakom w starszym wieku inicjować wspólne zabawy w grupie rówieśników.

Kiedy zacząć? Wiele zależy od usposobienia twojego malucha. Już dwulatek, który lubi oglądać ilustracje i umie się skoncentrować przez 10 minut, zainteresuje się prostym obrazkowym domino lub loteryjką. A propozycji dla trzylatków jest całkiem sporo.

Loteryjka

To taka gra-układanka, która wyrabia spostrzegawczość. Małe obrazki muszą trafić na swoje miejsce na planszy. Jako osoba prowadząca możesz łatwo zająć zabawą dzieci w różnym wieku. Trzylatka zapytasz po prostu, kto ma na swojej planszy słonia, starszakowi powiesz, że chodzi o bardzo duże zwierzę na grubych nogach, "wyedukowanemu" drugoklasiście wystarczy informacja, że zwierz jest roślinożernym ssakiem itd.

Starsze przedszkolaki, podejmując trud samodzielnego prowadzenia gry, ćwiczą umiejętność opowiadania. Dorosłemu czasem naprawdę niełatwo zgadnąć, o co chodzi, i zabawa nabiera rumieńców.

Memo

Gra pamięciowa (podobnie jak loteryjka), występuje na rynku w wielu wariantach. Są zestawy z przepięknymi zdjęciami zwierząt, kwiatów, przedmiotów codziennego użytku czy z podobiznami bohaterów ulubionych kreskówek. Cel gry to odnajdywanie par obrazków, w miarę rozwoju gry coraz łatwiejsze, pod warunkiem że się ma dobrą pamięć. Trzy-, czterolatki są na ogół chętne i gotowe do grania w memo i szybko zaczynają wygrywać. Mali mistrzowie mogą nawet popaść w "memomanię", warto więc mieć w odwodzie kolejne propozycje.

Zakrywanki

Inny typ gry pamięciowej, która może spodobać się znużonym memofanom. Dwa tytuły (z serii "małych pudełek" Ravensburgera) z sukcesem przetestowałam na własnych dzieciach. "NANU? Co tam jest?" to propozycja dla maluchów. Atrakcją jest już kostka, która zamiast oczek ma kolory. Kolorowe przykrywki i duże żetony z obrazkami są wielkością dopasowane do rączek dziecka, a estetyczne i solidne wykonanie potwierdza dobrą markę producenta.

Nieco starszym graczom polecam "Tajemnicę piramid", która przywodzi na myśl słynne uliczne "trzy kubki". Wciąga, ale na szczęście nie trzeba grać na pieniądze.

Labirynty

Kolejna godna omówienia grupa gier. Zabawa wciąga i małych, i dużych, ale bardziej pobudza wyobraźnię chłopców. Różne firmy proponują warianty: rycerski, piracki, egipski. Rzucając kostką i przesuwając ruchome elementy labiryntu, gracz sam planuje drogę do kolejnych skarbów, ale rywal może w każdej chwili zniweczyć misterny plan. Rozgrywki są emocjonujące, nie ma jedynie słusznych posunięć i cały czas trzeba kombinować.

Monopoly

Tego typu gry od lat niezmiennie fascynują dzieciaki około 10. roku życia. Okazuje się, że magia "prawie prawdziwych" pieniędzy i perspektywa zostania rekinem biznesu działa bez względu na przyjęte w rodzinie zasady wychowawcze. Wadą jest nieznośnie długi czas trwania partii. Firma BRIO proponuje dla młodszych graczy "Dziecięce Finanse - jeden dzień w cyrku".

Na wakacjach, w pociągu, u cioci na imieninach

I w wielu innych sytuacjach gry zabawią zmęczone lub znużone dzieci. Na długie rodzinne spotkanie czy do poczekalni u lekarza łatwo można zabrać ze sobą gry "kieszonkowe". Poza klasycznymi kartami (czy pamiętacie makao? Świetna nauka rozróżniania cyferek!) są do kupienia np. karty z markami samochodów czy "Czarny Piotruś", który po odjęciu tytułowej karty może służyć jako minizestaw Memo.

Rodziny z dziećmi w wieku szkolnym doceniają wygodę dużych zestawów (od 15 do 100 gier). W jednym pudełku wszystkie plansze, pionki i kostki zajmują znacznie mniej miejsca w domu albo w walizce. Kilkulatkom można polecić sympatyczny zestaw "Milutkie gry" z czterema tradycyjnymi, prostymi grami planszowymi (m.in. "Drabiny i węże") i miękkimi pionkami-zwierząt.

Data: 2008-04-30
Ilość odsłon: 82
Autor: T.T.
Komentarze