Dla dzieci

Pleo – robodino

 Firma Ugobe stworzyła mechanicznego dinozaura, który ma szansę stać się hitem na miarę tamagotchi. I chociaż trzeba zapłacić za niego 349 dol., to jest wart swojej ceny.

Projektanci Pleo dokładnie przestudiowali szkielety karamazura – od niego dinozaur ma swoją sylwetkę. Jest to niesłychanie dopracowana zabawka i niemal do złudzenia przypomina żywe stworzenie. Jest on obleczony w skórę ze sztucznego tworzywa, zamiast, jak większość robotów, zbudowanych z plastikowych części. Budzi się, gdy zaczniemy go głaskać i wołać. Domaga się zabawy, a gdy włożymy mu coś do pyska, zaczyna się z tym szamotać. Irytuje się, gdy się go podnosi za ogon, a uwielbia głaskanie po brzuchu. I ruchy ma – jak na robota – bardzo płynne.

Producent twierdzi, że Pleo będzie się "uczył" mieszkając z nami. Że inaczej będzie dreptał po dywanie, a inaczej po terakocie

Pleo jest naładowany elektroniką, jego mózgiem i mnóstwem czujników sterują dwa 32-bitowe mikroprocesory. Jest też wyposażony w system rozpoznający dźwięki, ma również kamerę i wizjer na podczerwień.

Jednym problem to energożarłoczność zabawki – w pełni naładowana bateria działa jedynie przez godzinę.

Więcej o Pleo na stronie www.pleoworld.com

Data: 2008-02-24
Ilość odsłon: 357
Autor: T.T.
Średnia ocena: 4,88
Komentarze